Aktualności

Klubowy Puchar Europy 2021 w Amsterdamie oczami Marcina Chojnowskiego.

Drużyna Arkadii Otwock odniosła w trudnym czasie pandemii wspaniały sukces – srebrny medal. Bez takich silnych graczy jak Krzysztof Chęciak, Maciej Szalko czy Jerzy Strzelecki podołaliśmy wyzwaniu i podzieliliśmy pierwsze miejsce ustępując jedynie bardzo silnej niemieckiej drużynie. Jednak po kolei.

Runda 1

Był piękny poniedziałek i Amsterdam jak zawsze tętnił życiem. Najpierw o 11:00 było otwarcie, a już o 14 pierwsza runda. Więc po obiedzie poszliśmy spacerkiem do pięknej i dużej hali sportowej. Przez trybuny zeszliśmy stromymi schodami na parkiet i tak rozpoczęła się walka.

Pierwszym przeciwnikiem Arkadii byli angielscy koledzy. U nas na pierwszej szachownicy grał Aleksander Choroszej, druga to głuchoniewidomy Marcin Chojnowski, trzecia olimpijczyk Bogdan Kozłowski, a czwarta weteran i medalista w tej kategorii seniorów – Jerzy Marczukiewicz.

Pierwsze dwie partie poszły dość szybko i Chojnowski z Choroszejem odbierali gratulacje od trenera kadry IM Jacka Bielczyka. Niezwłocznie potem dołączył do nich Kozłowski. Razem we trzech czekaliśmy na ostatniego walczącego. Jerzy został niemal sam na sali boju i cierpliwie realizował swoje plany. Serca biły nam mocno, bo ponoć miał remis a potem nawet i porażkę. Koniec końców to Arkadia zebrała pełne żniwo wygrywając 4-0 z drużyną Birmingham. Udaliśmy się więc zadowoleni z rundy na holenderska kolację.

Runda 2

Nadszedł wtorek, a to dzień podwójnej rundy. Wspólnie ustaliliśmy, że wstajemy o 7:00. Co prawda runda była o 9:30, jednak kto spokojny ten przystojny. Zjeść w spokoju śniadanie, wyszykować się i spacerkiem bez stresu być jakoś z kwadrans przed walką na miejscu. Każdy robił co mógł by drużyna była jednością. Wszelkie chwasty typu kłótnie, czy brak wiary w siebie zostały natychmiast wyrwane, a w ich miejsce posialiśmy przepięknie kwiaty odwagi, pewność siebie i chęć do zwycięstwa.

Tak oto poszliśmy rankiem na walkę z gospodarzem. Kto mógł przypuszczać, że ta runda okaże się wiążąca dla końcowego wyniku? Kto wiedział, że porażka Chojnowskiego sprawi tyle i aż tyle?

Kolejno w tym pojedynku z holenderską drużyna wygrywali Choroszej, Kozłowski i Marczukiewicz. Został na końcu jedynie Chojnowski. Mając figurę więcej poszedł na forsowny wariant i... to dawało mu tylko remis. Walczący jak zawsze do końca Marcin odrzucił remis i walczył do końca. Poległ po 5 godzinnym boju. Bolało straszliwie. Nikogo nie było już hali oprócz sędziów i kolegów z Arkadii. Jedni poszli do hotelu, a zmęczony Chojnowski został odpoczywając ze sportową złością po porażce.

Runda 3

Ta runda była jeszcze bardziej zacięta niż poprzednia. Przeciwnikiem muszkieterów Arkadii byli nie kto inni jak gentlemani z Londynu. Każdy chwilę wypoczął i z wielkim zaangażowaniem poszedł ku swojemu stolikowi, siadł do szachów i rozpoczęła się walka. Niemal bliźniaczo szybko skończył Choroszej, a po nim Kozłowski. Nieznacznie później wygraną dołożył strateg Marczukiewicz, a został sam jak przy rannej rundzie Chojnowski. W równej pozycji znów padła propozycja remisowa i także teraz Marcin nie godził się na pokojowe zakończenie. Zagrał bardzo skomplikowane i pełne jadu posunięcie. Sympatyczny Anglik gestykulując uderzył w stół i nie mógł spokojnie znieść prawdziwej obrony. Rzucił się w wir taktycznych ataków niczym żmija kąsając ostatnimi siłami. Kiedy jednak siły się skończyły, a z nimi wszelkie możliwości po dobrej obronie gracza Arkadii – skończył się mecz wygrany 4-0.
Uff. To był ciężki dzień.

Runda 4

Szwajcarska drużyna to jeden polski akcent. W jej skład wchodził Polak. Ma także paszport polski, jak i Izraelski a mieszka w Szwajcarii. Zrelaksowani i wypoczęci zawodnicy Arkadii bez większego oporu pokonali 4-0 wspaniałych wojowników z przepięknych alpejskich gór. Choć się wydaje, wszystko łatwo jednak nie przychodzi, bo każdy włożył pracę w swój kunszt szachowego rzemiosła. Siłą tej drużyny była jedność i braterstwo.

Po rannej rundzie był czas na relaks i zwiedzanie. W pogoń każdy udał się swoja grupką. Metrem do centrum było z 15 minut drogi. Było całkiem dużo do zwiedzania. Starówka i nowoczesny układ dróg z wiaduktami dawał do zrozumienia, że Warszawa dużo straciła podczas wojny. Dało do zrozumienia, że kłótnie i sprzeczki nie dają nic poza zgliszczami i zniszczeniami. Wracając wtedy do hotelu i idąc na wieczorna kolację cały czas każdy miał w pamięci by oszczędzać siły na czwartek i piątek. Każdy chwast natychmiast zamieniał się w uśmiech, a wartością przewodnią stała się jedność drużyny.

Runda 5

Czwartek – dzień wojny. Wiedzieliśmy od dłuższego czasu, że to jest najbardziej wyczerpujący dzień naszej drogi. Rano gramy z odwiecznym śląskim rywalem – Rybnikiem. Od wielu lat to właśnie z nimi toczy się walka o szachowy championat w naszym najpiękniejszym kraju na świecie. Pojedynki między nami smakują podwójnie i nikt nie spodziewał się aż takiego wyniku. Dodać należy, że Rybnik wzmocnił się graczem z Ukrainy – Reutovem.

Przygotowawszy się nieco przed partia siedliśmy do pierwszej czwartkowej potyczki. Każdy miał w głowie tylko swoją obecna partię i nie pamiętał co działo się rok czy dwa lata temu pomiędzy tymi zespołami. Liczyło się tylko tu i teraz. Pierwszą partię wygrał tym razem niestrudzony Jerzy Marczukiewicz. Potem dołączył z wygrana Aleksander Choroszej, a niebawem Marcin Chojnowski. Nikt przed meczem w snach nie myślał o takim rezultacie. Walczący czarnymi Bogdan Kozłowski dokończył dzieła i wynik stał się faktem - wygraliśmy z Rybnikiem 4-0. To była pierwsza ciężka batalia czwartkowa. Jak potoczy się druga? Ta najcięższa! Nie było czasu i sil by nawet o tym pomyśleć. Każdy zjadł spokojnie obiad i koncentrował się na regeneracji. Wszyscy jak mogli sobie pomagali i razem szli do przodu.

Runda 6

Godzina 15:00 nieubłaganie się zbliżała, a razem z każdą minutą bliżej do hali sportowej byli też gracze Arkadii. Stawili się na placu boju podając niemieckim rywalom odważnie dłoń i walcząc jak równy z równym rozpoczęli przedostatni najtrudniejszy bój. Nie było mowy o jakichkolwiek kompleksach czy braku mentalności. Jak mawia Michaił Tal – szachy nie są dla miękkich duchem.

Rozpoczął się męcz. Wszyscy maksymalnie skoncentrowani wykonywaliśmy maksymalnie najsilniejszy ruch. Tak toczyła się minuta za minutą, ruch za ruchem i godzina za godziną. Niestety pierwszy poległ Bogdan Kozłowski. Musieliśmy więc gonić wynik. Wszyscy niemieccy zawodnicy mieli o 100 lub 200 pkt rankingu wyżej niż my. Wydawało się, że szanse są niewielkie. Jednakże kto walczy ten ma. Po Bogdanie doszedł na metę Jerzy Marczukiewicz przynosząc remis z byłym mistrzem świata Siergiejem Salovem. To piękny i budujący remis, który dodał nadziei i otuchy. Następny skończył Aleksander Choroszej – przyniósł zwycięstwo! Ostatni walczył Marcin. Choć miał pionka więcej to pozycja była remisowa i tak zakończył się mecz pomiędzy Arkadia i niemiecką najsilniejszą drużyną. Mocno zmęczeni walką czwartkowych pojedynków udali się wszyscy na smaczną kolację, a potem spać – w piątek ostatni ring.

Runda 7

Druga drużyna holenderska to nasz już ostatni przeciwnik. Zrelaksowani i szczęśliwi ostatnim pojedynkiem usiedliśmy do szachownic. W miarę spokojnie wygrywaliśmy wszyscy jakbyśmy szli marszem przez zdobywany ląd i każdy jakby śpiewał w duchu żołnierską piosenkę wyciągając z serca ostatnie siły, by ta wygrana była u niego, a nie w przeciwnym teamie. Zwyciężyliśmy 4-0 i tak oto zakotwiczyliśmy swoją przygodę. Pozostała jedynie ceremonia zakończenia. Wręczenie medali i serdeczności wraz z rozmowami w języku migowym.

Wydawało się, że medale są piękne i zostają na zawsze. Drużyna i więź między nami pozostała gdzieś wyżej niczym orzeł frunący przez chmury do Polski. Każdy był zmęczony i nie miał już może tyle sil co na początku turnieju, ale chęć bycia razem w drużynie pozostała i cały czas niczym muzyka Chopina w sercu każdego pozostała. W tym turnieju moc, wiara i jedność drużyny pokonywała trudności, przezwyciężała niedostatki, a marsz drużyny Arkadii ku zwycięstwu został na zawsze.

Trzeba pochwalić każdego z osobna.
Jerzy Marczukiewicz to był niesamowity odmieniec i młodzieniec. Przeszedł na emeryturę i niczym jak po rześkiej kąpieli w górskim tatrzańskim potoku – był pełen energii i witalności. Przepiękny widok.
Bogdan Kozłowski - duch szybkości i radości. Niestrudzony wojownik i wspaniały człowiek.
Marcin Chojnowski wziął na siebie obowiązki kapitana. Także znosił dzielnie trudy gry i jak zwykle walczył do końca.
Aleksander Choroszej to spokojny wytrwały rycerz Arkadii.

Wszyscy stanowią całość i każdy był razem dla drużyny.

Warsztaty żeglarskie dla osób niepełnosprawnych

Projekt: "Z wiatrem po lepsze jutro - aktywizacja społeczna osób niepełnosprawnych."
Termin realizacji: od 01-04-2020 r. do 30-11.2020 r.

Okres pandemii koronawirusa to szczególnie trudny czas nie tylko dla samych ON, ale również dla organizacji, fundacji i stowarzyszeń. Ograniczenia i kryzys związany z pandemią odczuły niemal wszystkie grupy społeczne, najboleśniej jednak osoby słabsze, starsze, schorowane oraz z niepełnosprawnościami.

Czas kryzysu odbił się również na działalności Arkadii.
Większość zaplanowanych działań na 2020 rok, w tym imprez sportowych zostało odwołanych w pierwszym półroczu. Życie sportowe powróciło latem, lecz imprezy które udało się zorganizować w 2020 roku musiały odbyć się w najwyższym reżimie sanitarnym.

W tych trudnych dla nas czasach niezwykle pomocnym okazał się Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. To właśnie z finansowanych ze środków PFRON Klubowi „Arkadia” udało się po raz kolejny zrealizować cykl warsztatów żeglarskich pod wymowną nazwą: „Z wiatrem po lepsze jutro – aktywizacja społeczna osób niepełnosprawnych”. Warsztaty wystartowały z dużym opóźnieniem. Dopiero 22 lipca otrzymaliśmy informację o dofinansowaniu. W latach poprzednich pierwsze warsztaty żeglarskie odbywały się zazwyczaj w maju. W projekcie o którym piszemy - dopiero w sierpniu mogliśmy „zejść na wodę” i aby zrealizować sześć dwutygodniowych szkoleń potrzebny był czas do listopada, kiedy warunki pogodowe nie były najlepsze, ale dało się jeszcze żeglować.

Cykl warsztatów żeglarskich dla osób z niepełnosprawnościami składał się z sześciu dwutygodniowych warsztatów (po 21 osób każdy), które przygotowały 126 uczestników do samodzielnego prowadzenia jachtów żaglowych o długości kadłuba nie przekraczającej 7,5 m oraz jachtów motorowych o mocy silnika do 10 KW. Udział w takich warsztatach był doskonałą formą szeroko rozumianej aktywizacji, w tym aktywizacji społecznej, zwiększenia samodzielności, poszerzenia pasji, zainteresowań, nabycia nowych przydatnych uniwersalnych umiejętności, ale również stanowił szansę rozwoju zawodowego.

Ukończenie warsztatu zdanym egzaminem na stopień żeglarza jachtowego, było pierwszym krokiem umożliwiającym pracę zarobkową w żeglarstwie jako sternik, w późniejszym czasie jako instruktor, czy sędzia regatowy. Żeglarstwo jest jedną z niewielu dyscyplin sportu i turystyki, w których osoba z niepełnosprawnościami dzięki nabyciu umiejętności i rozwijaniu kwalifikacji może w pełni rywalizować z osobami pełnosprawnymi. Realizowane w ubiegłym roku warsztaty żeglarskie miały charakter ogólnopolski i dedykowane były dla osób pełnoletnich posiadających aktualne orzeczenie o niepełnosprawności. Pierwszeństwo w rekrutacji miały osoby z umiarkowaną i znaczną niepełnosprawnością oraz mieszkające w małych miejscowościach lub w takich, w których jest utrudniony dostęp do uprawiania żeglarstwa, a tym samym zdobywania kwalifikacji żeglarskich. Dostęp do rekrutacji miały osoby mieszkające na terenie wszystkich województw.

Ze względu na pandemię i związane z nią obostrzenia ogromną pomocą podczas rekrutacji uczestników okazał się być Internet i takie narzędzia jak strona internetowa, poczta e-mail i popularne komunikatory typu Facebook i Messenger, WhatsApp, za pomocą których można było promować projekt i przeprowadzać wstępną rekrutację. Ta rozpoczęła się już w kwietniu. Lecz na skutek wstrzymania imprez, wszyscy musieli uzbroić się w cierpliwość.

Warsztaty żeglarskie odbyły się na terenie trzech atrakcyjnych żeglarsko obszarów Polski, a mianowicie w województwie pomorskim (06-19.09.2020 Puck), województwie warmińsko-mazurskim (18-31.10.2020 i 02-15.11.2020 Wilkasy k/Giżycka) oraz pojezierzu wielkopolskim (31.08-13.09.2020, 14-27.09.2020 i 04-17.10.2020 Boszkowo k/Leszna).

Uczestników oraz kadrę warsztatu gościły przystosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami komfortowo wyposażone całoroczne ośrodki wczasowo-szkoleniowe takie jak: „Harcerski Ośrodek Morski” w Pucku, „Resort Niegocin” w Wilkasach oraz OW „Sadyba” wraz z „Letnią Szkołą Żeglarstwa” w Boszkowie.

Podczas każdych warsztatów żeglarskich 21 niepełnosprawnych uczestników odbywało szkolenie w wymiarze 8 godzin dziennie pod czujnym okiem Kierownika Wyszkolenia Żeglarskiego (KWŻ) oraz siedmiu instruktorów jemu podległych. Główną formą szkolenia i jednocześnie wsparcia było intensywne szkolenie praktyczne na wodzie, czyli wszystko to co było związane z prowadzeniem jachtu, a także zajęcia teoretyczne na lądzie w postaci wykładów o tematyce żeglarskiej oraz uzupełniające konsultacje indywidualne z dodatkową nauką pływania. Wsparcie prowadziła jednocześnie grupa ośmiu instruktorów. Na każdych warsztatach nad bezpieczeństwem uczestników czuwali trzej wolontariusze, w tym Tłumacz Języka Migowego (TJM), którzy dostępni zmianowo 24 h na dobę. Swoim wsparciem pomagali w codziennych sprawach związanych ze szkoleniem, a także z pobytem – dobrym funkcjonowaniem uczestników podczas udziału w projekcie.

W ramach zeszłorocznego projektu „Z wiatrem po lepsze jutro – aktywizacja społeczna osób niepełnosprawnych” w ciągu sześciu dwutygodniowych warsztatów MKSNiG „Arkadia” skutecznie przeszkolił ponad 120 uczestników. Dla większości z nich, udział w warsztatach był pierwszym kontaktem z żeglarstwem, ale z pewnością nie ostatnim. Liczymy na to, że zwiększy się liczba chętnych do udziału w najbliższych regatach żeglarskich. Wzrośnie też poziom wyszkolenie tych osób, które starty w regatach mają już za sobą. Z roku na rok przybywa żeglarskich instruktorów. Przybywa osób z patentami czyli sterników. Naszemu środowisku osób niepełnosprawnych z każdym rokiem przybywa aktywnych i zmotywowanych do dalszej pracy beneficjentów, którzy czerpią z żeglarstwa wiele korzyści i satysfakcji.

Trzeba na końcu dodać, że bez PFRON-u nie byłoby tutaj nic możliwe, gdyż jak do tej pory tylko PFRON wspiera nasz klub w tej dziedzinie szkoleń. Mamy nadzieję, że w bieżącym roku uda się zrealizować kolejny projekt warsztatów żeglarskich sfinansowanych przez PFRON.

Poprzedni slajd
Następny slajd
Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Warsztaty żeglarskie PFRON

Skład kadry szachowej niesłyszących 2021


Polski Związek Sportu Niesłyszących ogłosił skład kadry szachowej Niesłyszących na 2021 rok

KOBIETY

  • KOBYLIŃSKA Monika (Hetman Łuków)
  • KRZYSZKOWIAK Bożena (Hetman Łuków)
  • ŁUKASIK Zuzanna (Arkadia Otwock)
  • STRZEŚNIEWSKA Joanna (Arkadia Otwock)
  • SZEWCZYK Malwina (Arkadia Otwock)
  • TOWARNICKA Izabela (Pomorze Gdańsk)
  • WARDZIAK Ewa (Instytut Głuchoniemych Warszawa)

TRENER KADRY NARODOWEJ NIESŁYSZĄCYCH KOBIET

  • Arcymistrz GRABARCZYK Mirosław

ASYSTENT

  • instruktor szachowy SOBOCIŃSKI Sławomir

MĘŻCZYŹNI

  • CHĘCIAK Krzysztof (Arkadia Otwock)
  • CHOJNOWSKI Marcin (Arkadia Otwock)
  • CHOROSZEJ Aleksander (Arkadia Otwock)
  • ĆWIEK Mariusz (Arkadia Otwock)
  • KASPERCZYK Szymon (Śląski Rybnik)
  • KOZŁOWSKI Bogdan (Arkadia Otwock)
  • ŁAPAJ Mateusz (Spartan Lublin)
  • MARCZUKIEWICZ Jerzy (Arkadia Otwock)
  • PIEKIELNY Paweł (Arkadia Otwock)
  • MIOZGA Tomasz (ARKADIA Otwock)
  • STRZELECKI Jerzy (ARKADIA Otwock)
  • SZALKO Maciej (ARKADIA Otwock)

TRENER KADRY NARODOWEJ NIESŁYSZĄCYCH MĘŻCZYZN

  • Mistrz Międzynarodowy BIELCZYK Jacek

ASYSTENT

  • Mistrz Międzynarodowy PAŃCZYK Krzysztof


Wszystkim powołanym do kadry GRATULUJEMY i życzymy sukcesów w bieżącym roku!